Strony

293. Nie było mnie bo... w grudniu chodziłam z głową w chmurach ;)

czwartek, 2 stycznia 2014

Nie robię podsumowania, ulubieńców ani notki zakupowej, bo nie mam do tego głowy. Przybywam przeprosić za brak życzeń świątecznych i innych notek.

Grudzień 2013 był "pełen wrażeń". 

Najpierw przeniosłam się do M na czas jego urlopu, więc codziennie mogłam się do niego tulić, nie pamiętam żebym w ogóle przy pc siedziała. Oboje cieszyliśmy się każdą chwilą spędzoną razem. Później wspólnie świętowaliśmy moje urodziny tym razem w fajnej restauracji ;) W tym roku była też pierwsza wspólna wigilia od 7 lat, M zazwyczaj przyjeżdżał w 1-wszy dzień świąt.

Sylwester był jednak najbardziej magiczny.... gdyż Mój M postanowił się oświadczyć :] Wiele osób mówi, że to tylko formalność, bo po tylu latach jesteśmy jak stare małżeństwo, ale jednak temu momentowi towarzyszyły emocje jak na pierwszej randce. Mieliśmy jechać do Gdyni, ale "postanowiliśmy "[oczywiście to był niecny plan mojego mężczyzny] zahaczyć o Sopot, bo dawno nie byliśmy na molo. Było romantycznie, bo nocą jest tam naprawdę fajnie, do tego fajerwerki w tle, szum morza...i idealny pierścionek :) Później obowiązkowa gorąca czekolada i dopiero przystanek końcowy, czyli Gdynia. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zakończenia roku.  Pozostało planowanie....
[białe złoto, szlif w kształcie serca]
Musicie mi wybaczyć ten wpis, ale rozpiera mnie szczęście i musiałam się tym z Wami podzielić :)

Teraz niestety czeka mnie powrót do rzeczywistości, czyli jutro do pracy...pobudka o 3:30.

Oczywiście nie może zabraknąć spóźnionych życzeń Szczęśliwego Nowego Roku ! :*

292. Krótko mówiąc : Denko vol.1

piątek, 20 grudnia 2013

Na innych blogach często spotykałam się z komentarzami (pod notkami z zakupami) - "kiedy ty to zużyjesz???", "masz przecież już niezłe zapasy", "nie rozumiem po co tak chomikować". Nie zawsze bowiem pojawiają się notki mówiące o opróżnieniu tubki/słoiczka. Niedawno sobie uświadomiłam, że w zasadzie jak miałam jakieś denka / zużycia to część pustych opakowań lądowała w koszu, a inne w torbie, którą niedawno znalazłam :P Podejrzewam, że przy generalnych porządkach znajdzie się kolejna ;) Część z tych produktów przypadła mi do gustu, część nie. Myślę, że jednak warto robić takie denkowe posty, bo niektórych produktów nie recenzuję z różnych przyczyn, aż nagle kończy się opakowanie i często zapominam o produkcie. Koniec końców widnieje on tylko w notce zakupowej. Z drugiej strony jest to też pewna kontrola zapasów, bo co miesiąc widziałabym efekty opróżniania szafek/kosmetyczek itd. 

Zatem krótko mówiąc : denkowe posty będą się jednak pojawiać :) Próbowałam zacząć wcześniej , ale teraz mam większą motywację, więc powinno się udać. 

291. Monotonia w moim makijażu czyli kreska

sobota, 7 grudnia 2013

Ostatnio chciałam zrobić notkę z makijażem i przyznaję, że zauważyłam niepokojący objaw, tzn. przyssałam się do eyelinera Loreal oraz brązowych cieni i przez to nie mam pomysłu na nic innego. Jak już na ostatnią imprezę udało mi się zmalować cudowny make up z paletą Sleek Romance [uwielbiam ją] to jak na złość padła bateria w aparacie :/ Bywa. Postaram się to jakoś nadrobić.

Obłęd w Rossmannie, czyli -40% na kolorówkę ;) [290]

sobota, 23 listopada 2013

Jak wiecie już od dawna, bo na blogach aż huczało ;) od 22.11 do 28.11 (lub do wyczerpania zapasów) trwa promocja -40% na kolorówkę w drogeriach Rossmann.

Ogólnie to jest szał ciał. Jak nie umiecie się rozpychać łokciami i walczyć o ostatnie sztuki to nie idźcie tam dziś rano :P To będzie apokalipsa. Wczoraj o 11 było momentami wesoło. W jednym Rossmannie nie było dla mnie miejsca przy szafie Rimmel, Panie koszykami pozastawiały dojście, żeby spokojnie obejrzeć, wymacać i zdecydować co biorą zanim dopuszczą resztę spragnionych chemii kobiet hehe. No, ale jakoś przetrwałam, na szczęście bez obłędu w oczach, czego nie mogę powiedzieć o innych. Nawet zdążyłam razem z Panną Rossmannówną (xD hehe) podyskutować na temat pootwieranych produktów, przy okazji wahania się pomiędzy 1 z 3 eyelinerów. Była tego samego zdania co ja "Niech im kiedyś trafi się wyschnięty tusz za 50 zł." :P

Nie daję zdjęć swatchy, bo mam kiepskie światło, a teraz idę spać po nocce i nie wstanę jak będzie jeszcze na tyle jasno żeby coś pstryknąć. Wrzucam tę notkę dla osób, które wciąż tworzą swoje listy i potrzebują ostatecznego porównania zastanawiając się co kupić. 


289. Cienie do powiek - testy 8 marek

poniedziałek, 4 listopada 2013

Chwilowo w notce jest mniej zdjęć niż zakładałam. Jutro dołożę resztę. Dziś wersja okrojona bo mam deadline.

Ostatnia notka z rankingiem kolorówki z cyklu czterech jakie dla Was przygotowałam. Były trwałe szminki, tusze do rzęs i pudry prasowane <klik klik>. Wcześniej pisałam o pielęgnacji Tołpa dla skóry naczynkowej i 45+ <kilk>. Zapraszam do przeczytania moich opinii :) 

Cienie w małych paletkach ośmiu marek z różnych kategorii cenowych. Testowałam je w okresie letnim. Nie miałam wpływu na kolorystykę, więc dominuje połysk. Takie porównanie dało mi możliwość sprawdzenia czy drogie cienie faktycznie są lepsze niż te tańsze. Oceniałam opakowanie, nasycenie kolorów, jakość blendowania, trwałość, wydajność, cenę oraz efekt końcowy makijażu. Ciężko było je uszeregować w rankingu, więc ostatecznie posunęłam się do kroku testowania ich z bazą żeby odjąć punkt jakim jest słaba przyczepność do powieki. Zapraszam do lektury.