sobota, 25 stycznia 2014

297. Krótko mówiąc: Denko vol.2

Z nowinek - w końcu zdobyłam pracę jaką chciałam. W zawodzie, wprawdzie mniej płatna, ale stablina, jest szansa na roczną umowę w kwietniu. Także stąd moja nieobecność po ostatnim wpisie - szkolenia. 
Nie wiem czy wspominałam też o tym, że zostałam ciocią :) Mojemu bratu urodziła się córeczka :)

Ok. Notka. Kolejne denko. Wygrzebałam resztę opakowań o których wspominałam ostatnio :) i dołożyłam trochę z grudnia i z początku stycznia. Pewnie to już ostatnie takie spore grupowe zdjęcie ;) Teraz będą zużycia miesięczne [mam nadzieję, że jakieś będą hehe].

wtorek, 14 stycznia 2014

296. Postanowienia / cele noworoczne 2014 : moja lista

Trywialne wiem. Jednak nigdy tego nie robiłam, bo nie uznawałam tego za konieczne. W tym roku kiedy mamy niemalże połowę stycznia za pasem, stwierdziłam, że to będzie dobra metoda na pilnowanie siebie. Takie checklist'y u wielu osób się sprawdzają, dlatego chcę spróbować a na koniec roku podsumować moje działania.

Moje cele nie są ustawione wg hierarchii ważności. Z każdego spełnionego postanowienia będę zadowolona, a nawet jeżeli odniosę sromotną porażkę to i tak będę z siebie dumna ;) Chcę coś zmienić w swoim życiu. Nie podoba mi się aktualny punkt w jakim stanęłam. Chcę się dalej rozwijać, a rok 2013 dobrze się skończył [zaręczyny] i dobrze zaczął [zaczynam niebawem pracę w nowym miejscu].  W mojej głowie niektóre plany dzięki temu się wyklarowały. Kontynuowanie dobrej passy jest dla mnie motywujące. Skoki endorfin w sytuacjach w jakich rozpiera nas duma z czegoś co sami osiągnęliśmy, czasami ciężko nad tym pracując, będą tą wisienką na szczycie tej piramidy po której chcę się wspiąć ;)

To tyle wstępu, nie będę zanudzać. Wykorzystam moment i spiszę listę. Zapraszam do komentowania - podajcie swoje postanowienia na ten rok :)

niedziela, 12 stycznia 2014

295. Balea, Dusch Peeling [peeling myjący]

Pokazywałam go niedawno w denkach <klik>. Postanowiłam mimo wszystko napisać recenzję, bo taki był pierwotny plan, a kosmetyki Balea są w Polsce przez duże grono konsumentek doceniane. Tak w ogóle celem na ten rok jest napisanie wszystkich zaległych recenzji do których mam notatki i zdjęcia ;)

Peeling Balea jest przeznaczony do częstego stosowania, a wybór zapachów zależy od aktualnej pory roku lub edycji limitowanej. Ja trafiłam do DM wiosną, więc nie załapałam się już na piękne zimowe kompozycje. Trafiła mi się tylko maślanka z limonką. Jako, że staram się nie otwierać kosmetyków w drogeriach, brałam go w ciemno. Czy warto było ryzykować ?

sobota, 11 stycznia 2014

294. Co ostatnio noszę na paznokciach? Piaski :)

Zakochałam się w lakierach o pisakowej fakturze. Ta miłość rozwijała się powoli, a przepadłam całkowicie po pisaku od Wibo. Może i nie są super trwałe, bo końcówki ścierają mi się bardzo szybko, ale i tak je uwielbiam. Dlaczego? Za ich trójwymiarowość, szybkie wysychanie, brak odcisków od pościeli i możliwość domalowania końcówek bez szkody dla efektu wizualnego  [szybka naprawa manicure, bez konieczności zmywania]. Pokazuję Wam kolejne cztery takie lakiery - 2 z Wibo i 2 z Lovely.
Na dokładkę 2 makijaże - urodzinowy i ten z Wigilii. Nic specjalnego, ale skoro mam już fotki ;)

czwartek, 2 stycznia 2014

293. Nie było mnie bo... w grudniu chodziłam z głową w chmurach ;)

Nie robię podsumowania, ulubieńców ani notki zakupowej, bo nie mam do tego głowy. Przybywam przeprosić za brak życzeń świątecznych i innych notek.

Grudzień 2013 był "pełen wrażeń". 

Najpierw przeniosłam się do M na czas jego urlopu, więc codziennie mogłam się do niego tulić, nie pamiętam żebym w ogóle przy pc siedziała. Oboje cieszyliśmy się każdą chwilą spędzoną razem. Później wspólnie świętowaliśmy moje urodziny tym razem w fajnej restauracji ;) W tym roku była też pierwsza wspólna wigilia od 7 lat, M zazwyczaj przyjeżdżał w 1-wszy dzień świąt.

Sylwester był jednak najbardziej magiczny.... gdyż Mój M postanowił się oświadczyć :] Wiele osób mówi, że to tylko formalność, bo po tylu latach jesteśmy jak stare małżeństwo, ale jednak temu momentowi towarzyszyły emocje jak na pierwszej randce. Mieliśmy jechać do Gdyni, ale "postanowiliśmy "[oczywiście to był niecny plan mojego mężczyzny] zahaczyć o Sopot, bo dawno nie byliśmy na molo. Było romantycznie, bo nocą jest tam naprawdę fajnie, do tego fajerwerki w tle, szum morza...i idealny pierścionek :) Później obowiązkowa gorąca czekolada i dopiero przystanek końcowy, czyli Gdynia. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zakończenia roku.  Pozostało planowanie....
[białe złoto, szlif w kształcie serca]
Musicie mi wybaczyć ten wpis, ale rozpiera mnie szczęście i musiałam się tym z Wami podzielić :)

Teraz niestety czeka mnie powrót do rzeczywistości, czyli jutro do pracy...pobudka o 3:30.

Oczywiście nie może zabraknąć spóźnionych życzeń Szczęśliwego Nowego Roku ! :*

piątek, 20 grudnia 2013

292. Krótko mówiąc : Denko vol.1

Na innych blogach często spotykałam się z komentarzami (pod notkami z zakupami) - "kiedy ty to zużyjesz???", "masz przecież już niezłe zapasy", "nie rozumiem po co tak chomikować". Nie zawsze bowiem pojawiają się notki mówiące o opróżnieniu tubki/słoiczka. Niedawno sobie uświadomiłam, że w zasadzie jak miałam jakieś denka / zużycia to część pustych opakowań lądowała w koszu, a inne w torbie, którą niedawno znalazłam :P Podejrzewam, że przy generalnych porządkach znajdzie się kolejna ;) Część z tych produktów przypadła mi do gustu, część nie. Myślę, że jednak warto robić takie denkowe posty, bo niektórych produktów nie recenzuję z różnych przyczyn, aż nagle kończy się opakowanie i często zapominam o produkcie. Koniec końców widnieje on tylko w notce zakupowej. Z drugiej strony jest to też pewna kontrola zapasów, bo co miesiąc widziałabym efekty opróżniania szafek/kosmetyczek itd. 

Zatem krótko mówiąc : denkowe posty będą się jednak pojawiać :) Próbowałam zacząć wcześniej , ale teraz mam większą motywację, więc powinno się udać.