Strony

223. Max Factor, Facefinity all day flawless 3in1, 47 nude - swatch, pierwsze wrażenia

sobota, 24 listopada 2012

* Dodałam zdjęcia po 12 godzinach *

Promocja w Rossmannie - 40% na kolorówkę spowodowała, że mój zakupoholizm odżył, ale w stopniu minimalnym. Postanowiłam wykorzystać okazję i nabyć niższym kosztem podkład na zimę, bo moje zaczerwienia dają o sobie znać jeszcze bardziej o tej porze roku. Potrzebowałam zatem czegoś kryjącego, ale nie ciężkiego, dlatego odpuściłam CS Revlon. Zastanawiałam się nad Healthy Mix albo Flower Perfection od Bourjois, ale kilka dni temu natrafiłam na recenzję Siouxie na temat nowego Max Factora. Wczoraj Eliza utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę przyjrzeć mu się bliżej. Popędziłam z samego rana do Rossmanna, "modliłam się" przy szafach B i MF przez dobre 30 minut ;) aż w końcu kupiłam nowość czyli Facefinity all day flawless 3in1. Jak wrażenia ?
Otóż przeklinam sztuczne oświetlenie w sklepach. Szkoda, że nie chcieli dać odlewki z testera. W sklepie kolor był idealny, "burżuje" robiły mi trochę trupią twarz, nawet kasjerka stwierdziła, że MF wygląda bardziej naturalnie. W domu pomalowałam się porządnie, bo pędzlem i na całej twarzy, a nie na kawałku. Tu przyszła pora na zdziwienie. Kolor okazał się być odrobinę za ciemny :( Choć jest ładnym beżem bez różowych tonów.
Zdjęcia z lewej - światło dzienne, z prawej - lampa.
Gama kolorów w UK wygląda tak jak na zdjęciu poniżej, w Polsce niestety Rossmann ma tylko 47-80 (5 odcieni) :
Może jednak wprowadzą Ivory, a jak nie to pozostanie mi prosić kogoś zza granicy żeby mnie poratował.

Cóż....i tak będę go używać ;) bo od 9 rano wygląda idealnie. Kupię chyba coś brązującego do twarzy i ciała, albo po prostu będę dekolt i szyję traktować ziemią egipską dla wyrównania koloru :P W końcu trafiam na prawie idealny podkład (prawie, bo nie wiem czy będzie zapychał) i jak na złość nie ma mojego odcienia.

Efekty? Są to wrażenia po dzisiejszych 6 godzinach :
Ładnie ujednolicony kolor, zakryte zaczerwienienia, lekko matowe wykończenie bez przesuszania skóry, przy dobrym nawilżeniu twarzy nie zaznacza suchych skórek, wygląda naturalnie, jest lekki, łatwo się aplikuje (użyłam kulki H54), ma filtr spf 20 (zawsze to coś). Po 6h twarz wciąż mi się nie świeci, ale w niektórych miejscach podkład zaczyna znikać, więc poprawki będą nieuniknione. Do recenzji sprawdzę jak będzie się spisywał po utrwaleniu pudrem.
Różnica między szyją a dekoltem z prawej lampa, z lewej światło dzienne. Bladziochy niestety będą musiały czekać na wprowadzenie odcienia Ivory, a jeżeli to się nie stanie to pozostanie ebay.

EDIT : wczoraj zrobiłam zdjęcia po 12 godzinach na twarzy.
Podkład starł się trochę z czoła i grzbietu nosa - widać jak się świecą, natomiast policzki są zaróżowione tylko dlatego, że jest na nich róż :) Świecą się od rozświetlacza, do końca dnia były matowe tam gdzie trzeba. Nawet po bokach nosa i na szyi trzymał się do końca :) Szalik go nie starł. Jestem mile zaskoczona, że twarz po tylu godzinach wciąż wyglądała świeżo, czego np. nie mogłam powiedzieć o Rimmel Match Perfection lub Wake Me Up.

Jeżeli macie możliwość dostania próbki to polecam wypróbować.


Macie go, a może kupiłyście coś innego z tej promocji ???

23 komentarze:

  1. Mam Natural 50 i jestem z niego zadowolona ale wstrzymuję się z pełną recenzją, za krótko go używam.
    Efektu matu nie zaobserwowałam u siebie, na filtry jest za ciężki i mocno na nich widoczny. Strefa T dość szybko się uaktywnia.

    To jest krótka relacja ze strony cery mieszanej, która przechodzi niezłe wariacje.

    Podoba mi się ze względu na naturalne wykończenie, ujednolicony kolory skóry. Wg mnie blisko mu do Xperience, który bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Xperience zaznaczał suche skórki niezależnie od tego co nałożyłam na twarz :((( Natomiast moja mama była z niego bardzo zadowolona. Idealny przykład, że każdy tak czy siak powinien przetestować przed zakupem, bo nigdy nie wiadomo :)

      Ze świeceniem nie mam problemu od kilku tygodni, skóra trochę mi się unormowała, może dlatego pojawia się u mnie mat. Martwię się jednak, że w wiosną będzie problem, bo wtedy strefa T płata mi figle :( Dobiła mnie trochę zła współpraca z filtrami :( Szkoda, wielka szkoda.

      Ja pełną recenzję pewnie zrobię za ok. miesiąc, bo wtedy mniej więcej będę wiedziała czy mnie zapycha i przetestuję go być może w śnieżycy :D bo w dzisiejszej mżawce wytrzymał, co nie udało się np. Rimmelowi Match Perfection.

      Usuń
    2. Dla mnie to kosmetyki sezonowe czyli tylko na jesień-zimę.
      Masz rację, że co cera to opinia i wydaje mi się, że gdyby nadal miała cerę mieszaną w stronę suchej to byłabym bardziej z niego zadowolona. Jednak jest inaczej i nie do końca mi pasuje. Liczyłam na podobny efekt jak z fioletowym Lioele.

      Xperience u mnie nie sprawiał problemów i dobrze się nim pracuje. Po części liczyłam na podobny efekt.

      Na SPF-y w kosmetykach kolorowych nie liczyłabym. Aby ochrona była zachowana musiałabyś nakładać go i reaplikować jak filtr a to nie jest realne.
      Darowałam sobie filtry i używałam go solo.


      Teraz mam podkład liftingujący z Lumene ale widzę, że wrócę do Lioele i ColorStaya.

      Usuń
  2. Właśnie od rana noszę "pomarańczkę" z próbki i jestem zachwycona ;)
    Jak na złość kupiłam w tym tygodniu Revlon i zastanawiam się czy oddać go mamie i nie kupić sobie 3w1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to Cię namówiłam :) mój najjaśniejszy beige jest rzeczywiście jaśniutki i może nawet ciut za jasny dla mnie... już sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, dobrze, że mnie uświadomiłaś z tymi odcieniami, bo dumałam kupić, czy nie kupić, ale po pierwsze na razie podkłady mam a po drugie dla mnie zawsze potrzebny najjaśniejszy... i problem z głowy na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po tylu pochwałach to i ja chyba go niedługo kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz więcej dobrych opinii się pojawia na temat tego podkładu. Szkoda, że nie ma najjaśniejszego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na skórze wygląda bardzo fajnie, ale jestem ciekawa co z zapychaniem, więc czekam na relację po dłuższym okresie stosowania. Próbki w naszym kraju to jakiś produkt widmo, a powinny być dostępne w każdej drogerii. Albo chociaż możliwość zrobienia odlewki, tak jak wspomniałaś. W Sephorach czy Douglasach mogą, to i w Rossmannie powinni zacząć je udostępniać.

    OdpowiedzUsuń
  8. A może kup bazę rozjaśniającą na kolorówka.com i zmieszają ją z podkładem?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zakupilam tylko puder z manahattan, ktory chcialam juz kupic chyba 2 lata ale uwazalam ze 22 zl z kawalkiem to za duzo a tak dalam 13 z groszmai:>

    ten podklad szkoda ze za ciemny bo ladnie wyglada na buzi u Ciebie i ja przynajniej nie widze efektu maski:)

    kupilam tylko puder poniewaz caly czas jestem w pracy w tych godzinach co otwarty jest rossmann:>

    OdpowiedzUsuń
  10. też chcę kupić go jutro :)
    nie wiem jaki odcień, byłam w rossmanie i nie mam pojęcia jaki wziąć
    ;/
    myślę też o pudrze w kompakcie, ale jaki? może skin match astor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że Twój kolor też będzie 47 ewentualnie 55.
      Puder w kompakcie prawdopodobnie jest dobry z Rimmel (stay matte), ale nie używałam go więc nie ręczę. Ja mam same sypkie pudry i na razie ideału nie znalazłam, więc niestety nie pomogę :(

      Usuń
  11. Też go kupiłam i na razie niestety leży nieotwierany. Muszę wykończyć zapasy, ale widzę, że warto było go nabyć na zapas.

    OdpowiedzUsuń
  12. walczę z pokusą by nie nic nie kupować:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he ja też, jeszcze nic nie kupiłam, ale możliwe,że to się zmieni :P

      Usuń
  13. u mnie w Rossmannie były próbki ale tylko odcienia nr 75 - Golden. Ja ostatnio kupiłam na allegro odcień nr 45 warm almond za 41 zł z wysyłką. Wiem, że odcień nr 40 Ivory też był dostępny wystarczy czuwać :) Kupiłam też nr 47, ale najpierw jako, że 1 otwarty muszę wykorzystać Warm Almond, ale Nude już raz próbowałam i jest dobry. Wg mnie te podkłady dostosowują się do twarzy przynajmniej u mnie, bo odcień 75 Golden też był w miarę dobry nawet nawet... warto szukać na allegro ;) Ja kupiłam na allegro i w Rossmannie też jako zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też ostatnio kupiłam sobie świetny podkład. W sklepie wszystko ok kolor idealny, a w domu patrze i ma pomarańczowe tony. A ten z max factor myślę, że warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  15. Na Twojej cerze prezentuje się ładnie,ciekawe jaki ma zapach,konsystencję i skład.Plus za to że trzyma się długo na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Mi po jakimś czasie zaczął przesuszać suche partie skóry (policzki), więc najpierw proponuję próbki. W Super Pharm powinni Ci zrobić odlewkę.

      Usuń
  17. Wiem, że komentarz trochę późno i już może Ci się nie przydać, ale na ezebra.pl jest Light Ivory :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)