Strony

Marba-Cosmetics, Body Club, Fizzing Bath Bomb [119]

środa, 18 stycznia 2012

Kilka miesięcy temu w ofercie Biedronki pojawiły się kule do kąpieli w dosyć przystępnej cenie bo 3,99 zł. Niestety zanim się zorientowałam, że są takie fajne, już ich więcej nie mieli, a ja zostałam tylko z 4 musującymi bombami :( Przypomniałam sobie o nich jak w piątek wstąpiłam do Piotra i Pawła i zobaczyłam je wymieszane w koszu z kulami Dairy Fun. Radość nie do opisania :D Cena 5,19 ale niestety były tylko dwie :( Poszukiwania wciąż będą trwały, a tymczasem mam dla Was trochę zdjęć i recenzję :)
http://www.vsg.pl/kule/zip/body_club_kule_12.jpg
Kupiłam 1 do przetestowania, bo pierwsze co mi się w oczy rzuciło to MARBA - osoby które są ze mną od początku, wiedzą jaki mam stosunek do tej firmy.  Do tej pory nie wpadł mi w ręce żaden produkt z którego byłabym zadowolona i pochodziłby od nich. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że z czystym sumieniem mogę tym kulom dać 5/5 ! Są duże, tanie, pięknie pachną, ładnie się rozpuszczają i do tego pielęgnują skórę - ideał. Bardzo żałowałam, że następnego dnia dostałam już tylko 4 :( jedyne pocieszenie, że każda była inna.
Opakowanie. Kula jest otoczona dwoma foliami. Jedną mocną, kolorową, która służy jako etykieta, a drugą normalną w stylu troszkę bardziej wytrzymałej folii spożywczej. Dobrze jest ją rozpakować przed kąpielą i mieć w zanadrzu nożyczki, bo pierwsza jest naprawdę wytrzymała i szkoda paznokci ;) Trzeba przyznać, że przyciągają wzrok i mimo, że uwielbiam takie "umilacze kąpieli" to głównie etykieta skłoniła mnie do zakupu.
Konsystencja. Zbity w kulę proszek, czymś ostrym łatwo ją rozłupać na mniejsze kawałki. 
Kolor/Zapach. Kule mają delikatne zabarwienie - nie są białe - woda po ich wrzuceniu robi się lekko różowa/pomarańczowa. Zapach czuć nawet przez opakowanie - otwierając szufladę wiem, że gdzieś na dnie leży jeszcze kula, bo wydobywa się z niej przyjemna woń. Jeżeli coś działa na zmysły już przed kąpielą, to grzechem jest nie wypróbować tego w wodzie. W wannie nie doznajemy rozczarowania. Zapach jest z nami przez całą kąpiel i wypełnia łazienkę jeszcze na jakiś czas po niej. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że mimo połączenia dwóch aromatów, to jeden z nich jest bazowy, a drugi jest tylko subtelnym dodatkiem i trzeba być przygotowanym na ewentualne rozczarowanie.

W sprzedaży są 4 wersje zapachowe:

  • limonka i kawa - zapach cytrusowy, orzeźwiający
  • lawenda i pomarańcza - zapach lawendy, relaksujący
  • jeżyna i mango - zapach ... perfum? nie pachnie ani jeżyną ani mango ;) ale jest przyjemny
  • szampańska róża - zapach kwiatowy, słodki - mój ulubiony
Działanie. Kula w kontakcie z wodą zaczyna mocno musować i zmniejsza się, aż do całkowitego rozpuszczenia (ok. 3 min). Nie pozostawia na dnie wanny żadnych drobinek. Na powierzchni wody unoszą się kropelki oleju z awokado i pestek winogron. Po kąpieli skóra jest otulona olejami - dobrze jest je jeszcze lekko wmasować w skórę, a dopiero później delikatnie osuszać ciało ręcznikiem. Moja skóra do czasu kolejnej kąpieli obfitującej w SLS była idealnie nawilżona - zero przesuszeń. Zawsze zapominam o balsamie, albo po prostu nie chce mi się czekać aż się wchłonie- dzięki tym kulom od czasu do czasu cieszę się gładką, miękką skórą bez etapu zmuszania się do stosowania wspomagaczy. 

Ważne - dobrze jest stosować te kule do kąpieli, która ma  na celu tylko relaks, mycie się mydłami/żelami z SLS w takiej wodzie mija się z celem, bo pozbywamy się ze skóry tej dobroczynnej warstewki olejów.
Zdjęcie po prawej jest specjalnie przyciemnione żebyście mogły zauważyć jak się rozpuszcza i żebyście mogły zauważyć krople oleju.


Skład - na zdjęciach przy wersjach zapachowych

Waga - 165 g

Wydajność - dobra, kulę można przepołowić i użyć do kąpieli np. 1/2

Dostępność - Piotr i Paweł i może w Real, Tesco, E.Leclerc


Cena 3,99 - 5,20 zł

Podsumowując - Prawdziwa aromaterapia połączona z pielęgnacją - czego chcieć więcej :) Jak znowu je gdzieś spotkam to zrobię zapas. Te kule mogą być też dobrym dodatkiem do prezentu - po ściągnięciu kolorowej etykiety, włożeniu do celofanu i obwiązaniu kokardką będą wyglądać ciekawie, a po rozpakowaniu będą cieszyć zapachem.

21 komentarzy:

  1. w sumie są przepisy aby samemu zrobić taką kulę :)
    przymierzam się, ale weny jakoś nie mam na to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można można :) ale trzeba mieć czas i ... ochotę hehe a ja na razie nie mam weny do babrania się w foremkach itd. :)

      Usuń
  2. Po sesji sama zrobię sobie takie :D Ile to ja nie zrobię po sesji, świat opanuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię taką formę relaksu :)
    choć przyznam szczerze że opakowanie nie zachęca do kupna, wydaje się być bombą chemiczną :)ale to tylko takie moje małe odczucie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i stało się jasne dlaczego skusiło mnie opakowanie :D widać tylko chemikowi mogło się ono spodobać hehe

      Usuń
  4. Bardzo fajne te kule:) Może jeszcze będą kiedyś w Biedronce.


    http://the-beautyoffashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna kula jak taaaaak ubolewam nad brakiem wanny :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. pewnie przy wersjach zapachowych :D trochę tam kolorowo się zrobiło hehe

      Usuń
  7. dlaczego ja nie mam wanny????!!!!! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja walczę z moim M o to żeby w naszym wspólnym mieszkaniu była wanna.... przynajmniej w weekend musi być odmiana. Swoją drogą prysznic mnie wkurza, bo wtedy marznę ;P

      Usuń
  8. jak się na nie czaiłam to mi wykupili :/ buuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się w tesco za nimi rozejrzeć :) skoro w Piotrze i Pawle były.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nie - przy takiej ilości olejków piana szybko by opadła, więc nawet tego nie obiecują.

      Usuń
  10. uwielbiam je - dzięki za info, że są GDZIEKOLWIEK dostepne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za Twoją sprawą zamarzyła mi się aromatyczna kąpiel, a nie mam żadnej pachnącej kuli;) Ale rozejrzę się za nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kupiłam wczoraj kulę z Biedronki ale wszystkie były białe, pakowane w woreczek z kokardką w cenie 4,99zł :/
    Zapach Chocolate & Vanilla. Jutro test - zobaczymy czy coś się zmieniło...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)