Kilka miesięcy temu w ofercie Biedronki pojawiły się kule do kąpieli w dosyć przystępnej cenie bo 3,99 zł. Niestety zanim się zorientowałam, że są takie fajne, już ich więcej nie mieli, a ja zostałam tylko z 4 musującymi bombami :( Przypomniałam sobie o nich jak w piątek wstąpiłam do Piotra i Pawła i zobaczyłam je wymieszane w koszu z kulami Dairy Fun. Radość nie do opisania :D Cena 5,19 ale niestety były tylko dwie :( Poszukiwania wciąż będą trwały, a tymczasem mam dla Was trochę zdjęć i recenzję :)
![]() |
http://www.vsg.pl/kule/zip/body_club_kule_12.jpg |
Kupiłam 1 do przetestowania, bo pierwsze co mi się w oczy rzuciło to MARBA - osoby które są ze mną od początku, wiedzą jaki mam stosunek do tej firmy. Do tej pory nie wpadł mi w ręce żaden produkt z którego byłabym zadowolona i pochodziłby od nich. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że z czystym sumieniem mogę tym kulom dać 5/5 ! Są duże, tanie, pięknie pachną, ładnie się rozpuszczają i do tego pielęgnują skórę - ideał. Bardzo żałowałam, że następnego dnia dostałam już tylko 4 :( jedyne pocieszenie, że każda była inna.
Opakowanie. Kula jest otoczona dwoma foliami. Jedną mocną, kolorową, która służy jako etykieta, a drugą normalną w stylu troszkę bardziej wytrzymałej folii spożywczej. Dobrze jest ją rozpakować przed kąpielą i mieć w zanadrzu nożyczki, bo pierwsza jest naprawdę wytrzymała i szkoda paznokci ;) Trzeba przyznać, że przyciągają wzrok i mimo, że uwielbiam takie "umilacze kąpieli" to głównie etykieta skłoniła mnie do zakupu.
Konsystencja. Zbity w kulę proszek, czymś ostrym łatwo ją rozłupać na mniejsze kawałki.
Kolor/Zapach. Kule mają delikatne zabarwienie - nie są białe - woda po ich wrzuceniu robi się lekko różowa/pomarańczowa. Zapach czuć nawet przez opakowanie - otwierając szufladę wiem, że gdzieś na dnie leży jeszcze kula, bo wydobywa się z niej przyjemna woń. Jeżeli coś działa na zmysły już przed kąpielą, to grzechem jest nie wypróbować tego w wodzie. W wannie nie doznajemy rozczarowania. Zapach jest z nami przez całą kąpiel i wypełnia łazienkę jeszcze na jakiś czas po niej. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że mimo połączenia dwóch aromatów, to jeden z nich jest bazowy, a drugi jest tylko subtelnym dodatkiem i trzeba być przygotowanym na ewentualne rozczarowanie.
W sprzedaży są 4 wersje zapachowe:
- limonka i kawa - zapach cytrusowy, orzeźwiający
- lawenda i pomarańcza - zapach lawendy, relaksujący
- jeżyna i mango - zapach ... perfum? nie pachnie ani jeżyną ani mango ;) ale jest przyjemny
- szampańska róża - zapach kwiatowy, słodki - mój ulubiony
Działanie. Kula w kontakcie z wodą zaczyna mocno musować i zmniejsza się, aż do całkowitego rozpuszczenia (ok. 3 min). Nie pozostawia na dnie wanny żadnych drobinek. Na powierzchni wody unoszą się kropelki oleju z awokado i pestek winogron. Po kąpieli skóra jest otulona olejami - dobrze jest je jeszcze lekko wmasować w skórę, a dopiero później delikatnie osuszać ciało ręcznikiem. Moja skóra do czasu kolejnej kąpieli obfitującej w SLS była idealnie nawilżona - zero przesuszeń. Zawsze zapominam o balsamie, albo po prostu nie chce mi się czekać aż się wchłonie- dzięki tym kulom od czasu do czasu cieszę się gładką, miękką skórą bez etapu zmuszania się do stosowania wspomagaczy.
Ważne - dobrze jest stosować te kule do kąpieli, która ma na celu tylko relaks, mycie się mydłami/żelami z SLS w takiej wodzie mija się z celem, bo pozbywamy się ze skóry tej dobroczynnej warstewki olejów.
Zdjęcie po prawej jest specjalnie przyciemnione żebyście mogły zauważyć jak się rozpuszcza i żebyście mogły zauważyć krople oleju.
Skład - na zdjęciach przy wersjach zapachowych
Waga - 165 g
Wydajność - dobra, kulę można przepołowić i użyć do kąpieli np. 1/2
Dostępność - Piotr i Paweł i może w Real, Tesco, E.Leclerc
Cena 3,99 - 5,20 zł
Podsumowując - Prawdziwa aromaterapia połączona z pielęgnacją - czego chcieć więcej :) Jak znowu je gdzieś spotkam to zrobię zapas. Te kule mogą być też dobrym dodatkiem do prezentu - po ściągnięciu kolorowej etykiety, włożeniu do celofanu i obwiązaniu kokardką będą wyglądać ciekawie, a po rozpakowaniu będą cieszyć zapachem.
w sumie są przepisy aby samemu zrobić taką kulę :)
OdpowiedzUsuńprzymierzam się, ale weny jakoś nie mam na to
można można :) ale trzeba mieć czas i ... ochotę hehe a ja na razie nie mam weny do babrania się w foremkach itd. :)
UsuńPo sesji sama zrobię sobie takie :D Ile to ja nie zrobię po sesji, świat opanuję ;)
OdpowiedzUsuń:D
Usuńbardzo lubię taką formę relaksu :)
OdpowiedzUsuńchoć przyznam szczerze że opakowanie nie zachęca do kupna, wydaje się być bombą chemiczną :)ale to tylko takie moje małe odczucie:)
no i stało się jasne dlaczego skusiło mnie opakowanie :D widać tylko chemikowi mogło się ono spodobać hehe
UsuńBardzo fajne te kule:) Może jeszcze będą kiedyś w Biedronce.
OdpowiedzUsuńhttp://the-beautyoffashion.blogspot.com/
świetna kula jak taaaaak ubolewam nad brakiem wanny :(
OdpowiedzUsuńoczopląsu dostałam ;)
OdpowiedzUsuńpewnie przy wersjach zapachowych :D trochę tam kolorowo się zrobiło hehe
Usuńdlaczego ja nie mam wanny????!!!!! :(
OdpowiedzUsuńJa walczę z moim M o to żeby w naszym wspólnym mieszkaniu była wanna.... przynajmniej w weekend musi być odmiana. Swoją drogą prysznic mnie wkurza, bo wtedy marznę ;P
Usuńjak się na nie czaiłam to mi wykupili :/ buuu
OdpowiedzUsuńTrzeba się w tesco za nimi rozejrzeć :) skoro w Piotrze i Pawle były.
UsuńA te kule robią pianę?
OdpowiedzUsuńNie - przy takiej ilości olejków piana szybko by opadła, więc nawet tego nie obiecują.
Usuńuwielbiam je - dzięki za info, że są GDZIEKOLWIEK dostepne:)
OdpowiedzUsuńmiłego poszukiwania :)
UsuńZa Twoją sprawą zamarzyła mi się aromatyczna kąpiel, a nie mam żadnej pachnącej kuli;) Ale rozejrzę się za nimi:)
OdpowiedzUsuńJa kupiłam wczoraj kulę z Biedronki ale wszystkie były białe, pakowane w woreczek z kokardką w cenie 4,99zł :/
OdpowiedzUsuńZapach Chocolate & Vanilla. Jutro test - zobaczymy czy coś się zmieniło...
Jak wypadły testy ???
UsuńAs an e-cigarette enthusiast, I recommend several e-cigarette brands and products:Vaporesso,
OdpowiedzUsuńgeekvape,vaporesso-target-pm80,geekvape frenzy vape.