Strony

160. TAG: 50 pytań do...

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

TAG przywędrował do mnie od Lyna_sama :) 
Dziękuję :*

Zasady:
1. Napisz od kogo otrzymałaś tag i zamieść link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
2. Wklej logo tagu wpisując wcześniej swój nick.
3. Odpowiedz szczerze na 50 pytań zadanych w komentarzach pod notką.
4. Nominuj dowolną ilość blogerek, o których chcesz się czegoś dowiedzieć :)

Taguję :
Oczywiście nic na siłę :)


Nadeszła chwila prawdy ;) Jeżeli chcecie, pytajcie :)

39 komentarzy:

  1. Co Cię skołoniło do założenia bloga? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był impuls :) W grudniu 2010 zaczęłam namiętnie oglądać YT, a w styczniu trafiłam na blog Elizy najlepszekosmetyki.pinger.pl i przepadłam. Blogsfera mnie pochłonęła, w końcu mogłam z kimś wymieniać poglądy, dyskutować o kosmetykach itd. Pewnego dnia po uzupełnieniu braków kosmetycznych pstryknęłam zdjęcia i postanowiłam założyć blog :) żeby też mieć swoje miejsce w sieci i móc dzielić się swoimi recenzjami. Pierwszy był pinger, a chwilę później blogspot.

      Usuń
    2. Oj tak, blogsfera pochłania ;)) Dzięki za odpowiedź ;)

      Usuń
  2. fajny jest ten tag :)
    jaki cel i jakie emocje po towarzyszą Ci pisaniu recenzji?
    jak reagują na 'Twój kosmetyczny świat' znajomi i rodzina?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuj się otagowana :D

      * Główny cel to podzielenie się swoimi wrażeniami o danym produkcie, wywołanie dyskusji, przeczytanie ewentualnych wskazówek itd. pokazanie konkretnego lakieru na paznokciach, ostrzeżenie przed bublem (chociaż z tym ciężko, bo staram się ich unikać). Wiem, że sama kiedyś szukałam wielu informacji na blogach (dalej są moją skarbnicą wiedzy) i chcę żeby ktoś trafiając na mojego powiedział "przydała mi się ta notka".

      Emocje - skrajne :D szczególnie przy robieniu zdjęć hehe Światło i koty w kadrze potrafią zdenerwować. Przy pisaniu też czasami się wkurzam, ale jak kliknę Publikuj to czuję się dumna, z tego że udało mi się napisać coś co ktoś może chcieć przeczytać :) Czerpię z tego radość, nawet jak jestem zmęczona.

      * Rodzina stuka się po głowie. Często jak są na mnie źli to mi wytykają, że niedługo mój pokój będzie drogerią (trochę przeceniają moje zapasy). Każde przybycie listonosza wzbudza w nich dziwne emocje xD Najlepsza jest mama, bo najpierw mnie krytykuje, a później przychodzi wyciąga lakiery, pożycza balsamy, cienie itd. :) "zrób mi maseczkę, pożycz mi tamto, a jak to działa, masz jakiś fajny ..." :) Bywa też tak, że ją maluję, bo twierdzi, że robię to lepiej (jasne ;P) Mój M twierdzi, że każdy musi mieć jakąś pasję, więc nie narzeka. Znajomi się ze mnie śmieją, ale nie przeszkadza im moje małe kosmetyczne szaleństwo hehe. Mam koleżankę, która na każdym spotkaniu prosi o dawkę nowości :D Jednak nic nie przebije blogsfery :)

      Usuń
    2. również satysfakcje sprawiają mi komentarze o przydatnych informacjach albo o dobrej robocie :D
      koty w kadrach? hahaha rozbawiło mnie to ;)

      Usuń
    3. Oj tak to też :)
      Moje koty, szczególnie jeden, uwielbiają się kłaść akurat w te miejsca gdzie leży kosmetyk i nie mają zamiaru się ruszyć xD

      Usuń
  3. Twój ulubiony blog i jeśli masz ulubiony kanał na YT?
    Ulubiony podkład?
    Czego z lenistwa nie robisz codziennie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Ok tu się musiałam zastanowić...bo obserwuję sporo blogów. Ciężko skupić się na 1, więc gdzie wchodzę codziennie -> do Ciebie, do Aliss, do Urban Warrior i do Elizy. Dla makijaży zerkam do Make Up and Dress Up i do All The Pretty Faces.
      Uwielbiam oglądać gossmakeupartist, a z polskich kanałów BrunettesHeart. Gdybym miała dodać inne to nissiax83, xbebe18 i szalona cremedelacreme28 :D

      * Ulubiony podkład - na chwilę obecną rozpływam się nad BB kremem Hot Pink od Skin 79. Ma przede wszystkim filtr na którym mi bardzo zależy.

      * Z lenistwa zdarza mi się nawet nie pomalować xD ale rekordy biję w smarowaniu stóp kremami/balsamami :]

      Usuń
    2. Z tymi blogami to jest tak, że praktycznie każda otagowaną teraz osobę cenię za to co robi, więc też powinnam je dodać do listy :> [no Aliss już jest, a xbebe w kanale YT].

      Pewnie za kilka godzin znowu mi się ktoś przypomni i tak w kółko :) Nie da się wybrać tego 1 :P

      Usuń
    3. Goss górą ;)
      Ale samam też na podobne strony wchodzę ;).

      -Ja ciągle testuję podkłady, bo albo w kolor nie trafię, bo za ciemny, albo coś innego mi w nim przeszkadza :) bb kremow skim 79 mam probki, ale nie jestem do konca przekoanana, ze to cos dla mnie
      na wizazu zamowilam sobie probki, i na razie czekam na komplet, może te beda lepsze

      -no u mnie podkład + tusz to element obowiązkowy, a przynajmniej podkład jeśli mam aerobik jakos na poczatku dnia, bez makijazu chodze tylko w domu :)
      podziwiam, ze mozesz sie nie malować :D

      Usuń
    4. Z tymi podkładami to jest różnie - każdemu pasuje co innego :) Kolory też potrafią doprowadzić do furii - szczególnie jak nagle robi się pomarańcza. Mi np. zachwalany Rimmel w żelu nie podszedł (ciągle zapominam o nim napisać). No i niestety starość nie radość :D więc poszukuję ideału :) bo później nie będę miała siły na testy hehe

      Praktycznie 3/4 studiów bez makijażu przechodziłam ;D więc mi nie robi hehe ;D Mama się nie malowała, więc mnie nie ciągnęło. Plus tata jak widział mnie pomalowaną w LO na imprezę to kazał zmywać, chyba, że wolałam zostać w domu xD No i tak mi zostało :) Zdarza mi się wyjść z samym tuszem na rzęsach, zrobionymi brwiami i błyszczykiem. Mam lekki rumień i widoczne cienie, więc jak gdzieś idę i faktycznie zależy mi na nieskazitelnym wyglądzie to wtedy siadam i nakładam podkład. W innych sytuacjach po prostu mi się nie chce, bo nie jestem przyzwyczajona.

      Siedząc w domu zdarza mi się chodzić w makijażu :) Szczególnie jak chcę przetestować na spokojnie jakiś podkład, bez presji, bo zdarza się po 2 godzinach wyglądać strasznie, albo po 3 czuję że skóra jest zmęczona - wolę nie mieć takich wpadek na mieście.

      Usuń
    5. (ojeja, czuję się porządnie wyróżniona :D :*)

      Usuń
  4. Ulubiony sposób na relaks?
    Jaki film z ostatnio oglądanych możesz polecić?
    Czy masz rodzeństwo? :D

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Winko, mój M, masaż i... :D Z mniej niecenzuralnych sposobów - długa gorąca kąpiel, maseczka na twarz, najlepiej z kostką I Coloniali i książką w ręku ;) Ostatecznie wystarcza mi wyjazd z Gdańska do domu - mieszkam na jeziorem, taka moja oaza spokoju.

      * Ostatnio widziałam kilka, ale największe wrażenie wywarły na mnie 2 : Dziewczyna z Tatuażem (poszłam do kina głównie dla Daniela hehe) i Kocha, lubi, szanuje.

      * Mam młodszego o 3 lata brata :)

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Twoje ulubione miejsce na ziemi?
    Lubisz to co robisz w życiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Moje ulubione miejsce hmmm oprócz domu rodzinnego na odludziu i domku babci na wsi (spędzałam tam każde wakacje/ferie w dzieciństwie) to chyba Sopot. To tam związałam się z M i to tam wracamy co roku w naszą rocznicę - czyli za 2 tygodnie kolejny, bo 6 raz :) To na molo zaczęło się moje długo wyczekiwane szczęście i chyba dlatego zaraz po rodzinnych wspomnieniach pojawia się morze :)

      * Chwilowo nie robię nic poza pisaniem pracy - miałam obsuwę, bo w LO byłam kujonkiem i na studiach chciałam poczuć trochę luzu :P No i poczułam, ale trochę za bardzo hehehehe Także jak się obronię to będę chciała iść do wojska i wtedy będę robić to co zawsze chciałam :D - nosić mundur :D To na pewno polubię :D

      Usuń
  6. Dziękuję za otagowanie, tag jest świetny :)))
    Ja jestem ciekawa, ile masz wzrostu, bo wydaje mi się, że jesteś wysoka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób ma takie wrażenie :D a ja mam tylko 168 :> Taka malutka jestem hehe

      Usuń
    2. Malutka? ;) Ja mam 163, moze 164 :)

      Usuń
    3. Jak moja mama :) Natomiast mój brat ma ok. 1,80 - czuję się przy nim taka tyci tyci xD

      Usuń
  7. A ja mam pytanko odnośnie tego co sprawiło,że założyłaś bloga?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było 1-wsze pytanie :) Odpowiedź wyżej :)

      Usuń
    2. Gapa ze mnie chyba,ża szybko przewinęłam stronę:):) wybacz:)

      Usuń
  8. Czy Twój awatar przedstawia Ciebie w fioletowych ustach, czy jest to zdjęcie znalezione w sieci?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalezione w sieci. Strasznie mi się spodobało, pewnie dlatego, że nie mam takich wydatnych ust :(

      Usuń
    2. Mi się strasznie podoba kontrast biała cera-jagodowe usta:)

      Usuń
  9. Ja zapytam o 3 rzeczy ;)
    - Jakimi 5 cechami byś siebie mniej więcej w pełni określiła?
    - Czy masz jakieś swoje dziwactwa/natręctwa ? :)
    - Jaki jest Twój dotychczasowy, największy sukces :) albo- jaki chciałabyś osiągnąć najbardziej? :)

    dzięki za taga :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Jestem wybuchowym mixem różnych cech :]
      Chuda brązowooka mściwa złośnica, kocia mama wzruszająca się przy każdej możliwej okazji, potrafiąca zawalczyć o swoje.
      To tak ogólnie :> No ale da się mnie lubić sesese :) tylko nie wiem dlaczego od zawsze mnie te cechy określają - szczególnie złośnica i nerwus ;)

      - Kurde trudne pytanie, bo często ich nie zauważamy i pewnie połowy nie napiszę.
      Dziwactwem moi rodzice nazywają poranne włączanie pc i sprawdzanie poczty zanim odwiedzę łazienkę xD
      Jeszcze w przedszkolu ssałam kciuk :P oduczali mnie "gorzkim paluszkiem" ble chyba dlatego nie lubię grejpfrutów brrr
      Śpię z kotami - wieczorem zawsze czekam aż wróci Walee. Śpię w skarpetkach - jestem strasznym zmarzlakiem. Śpię z misiem [jak nie ma M] - inaczej nie zasnę :P muszę coś przytulić.
      Potrafię chodzić po domu w czapce i w szaliku [jak jestem chora, ale też jak jest mi po prostu za zimno].
      W chwilach kiedy mi źle najlepiej oddziałują na mnie ciężki bass i ... huśtawka xD Taka stara, a jeszcze to lubię. Kiedyś pisałam wiersze - też uważam to za dziwactwo, bo prościej było się wygadać koleżance :P
      Zapisuję przepisy na mini karteczkach, ścinkach ulotek itd. Później to kolekcjonuję razem z innymi przepisami z gazet - mam cały segregator z przepisami wyciętymi z czasopism dla kobiet, a także gazetek ze sklepów, które dzielnie zbieram.
      Z 1 torebki czarnej herbaty zaparzam min. 2 - nie wyrzucam ich tylko odkładam do kubeczka -> zobacz czego ta Polska uczy :P
      Woda w czajniku musi być idealnie odmierzona, wszystkie inne rzeczy w przepisach też - zboczenie chemika ;)
      Kiedyś nie wyszłam z domu bez wyregulowanych brwi - z uporem maniaka siadałam przed lusterkiem i jeżeli był choćby 1 włosek poza linią musiałam go wyrwać, ale zazwyczaj przeradzało się to w dłuższe posiedzenie.
      Robiłam się też nerwowa jak włosy odstawały, nie chciały się układać - wszyscy mówili, że jest ok, a ja stałam 15min przed lustrem próbując uklepać 2 włoski.

      - Największy sukces - zdanie chemii organicznej u profesora Połońskiego, nic mnie tak bardzo na uczelni nie cieszyło. Nawet obrona mnie tak nie ucieszy. Spoza uczelni - zdobycie mojego M :> Wyobraź sobie, że trafił mi się facet ze złamanym sercem i postanowił sobie, że teraz to kobieta ma się starać, a nie on xD Całe szczęście ma w sobie tyle uroku, że ciągnęło mnie do niego na tyle mocno, że postanowiłam sobie, że będzie mój. Był - pół roku później :D a widywaliśmy się rzadko bo mieszkał 100km od Gdańska, więc to był sukces.

      Sukces jaki chciałabym osiągnąć - zdobycie pracy w wojsku.

      Usuń
    2. Zaskoczyłas mnie tym wojskiem :)) Poza tym widzę wiele cech wspólnych.. :D zwłaszcza w dziwactwach ;)

      Usuń
  10. 1. Co konkretnie chcesz robić w wojsku?
    2. Domek z ogródkiem czy apartament w bloku? :D
    3. Planujesz kiedyś zapuścić włosy? Np. na ślub? :D
    4. Dzieci, planujesz mieć, nie, ile?
    5. Czym się zajmuje Twój TŻ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Chcę iść na podoficerkę i wcisnąć się na chemika :] Podszkolę się tylko z materiałów wybuchowych i będę cała w skowronkach :D Strasznie żałuję, że nie poszłam na WAT w Warszawie.
      2. Zdecydowanie domek. Wychowałam się na wsi i okres studiów w blokowisku po prostu był dla mnie koszmarem. Cenię sobie prywatność i nie lubię słuchać co sąsiadka robi o 1 w nocy ;)
      3. Tak, właśnie na ślub :] ale M się nie spieszy, więc ciągle ścinam.
      4. Chcemy mieć na pewno 1 ... a jeżeli będzie nas stać to wtedy drugie :)
      5. Administrator sieci - trafił mi się Pan informatyk hehe :)

      Usuń
  11. Czesc, ciekawy ten blog, wiec tez wezme udzial w tej zabawie i zadam ci kilka pytan :)

    1. Czy jestes wlosomaniaczką?
    2. Czy bardzo dbasz o wygląd?
    3. Jesteś nieśmiała czy pewna siebie?
    4. Jaki jest Twój ulubiony serial?

    Pozdrawiam cie, wpadnij do mnie na blog jesli masz ochote:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      1. O włosy dbam dopiero od jakiegoś czasu, ale staram się wyszukiwać wszelkie informacje, które później wdrożę w plan pielęgnacji. Na chwilę obecną olejowanie, żel aloesowy, płukanka aloesowa i maseczki. Półprodukty później - jak będę zapuszczać.
      2. To zależy ;) Jak siedzę w domu to mam totalnie wylane na to, czy listonosz zobaczy mnie w dresie, bez podkładu i w nieułożonych włosach. Jednak jak wychodzę wpadam w panikę i sprawdzam czy na pewno wyskubałam brwi, czy na pewno włosy mi nie odstają, jeżeli mam krzywo kreskę wolę ją zmyć niż tak wyjść do ludzi itd. ;) aaa no i paznokcie z odpryskami dyskwalifikują na starcie - wolę się spóźnić, bo ręce są naszą wizytówką.
      3. Po środku. Jeszcze do LO byłam bardzo nieśmiała. Dopiero na studiach

      4. Dr House :) Następne w kolejce są : Gra o Tron, Kości, Dexter, Chuck, Pretty Little Liars itd. :) Ogólnie lubię seriale :]

      Usuń
    2. Zapomniałam o nr 3 xD
      ... dopiero na studiach wypady do klubów troszkę mnie ośmieliły. Później udało mi się związać z moim obecnym TŻ i z roku na rok staję się pewniejsza siebie. Chociaż w kwestii wyglądu jestem w stosunku do siebie bardzo krytyczna, więc jeszcze czuję się zawstydzona jak ktoś mi powie, że ładnie wyglądam ;)

      Usuń
  12. masz bardzo oryginalną urodą :) jaka krew w Tobie płynie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jestem podobna do mamy mojego taty. Babcia przeprowadziła się za młodu z Rosji do Polski. Dziadek chyba też miał korzenie rosyjskie :)

      Usuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)