Strony

83. Naturalne mydło krymskie - mięta pieprzowa

niedziela, 30 października 2011

2 zdania tłumaczenia. Piszę pracę mgr, zdjęcia/pisanie recenzji to zajęcie głównie na weekendy. Staram się nie zaniedbywać Waszych blogów i czytam Was regularnie, musicie mi na jakiś czas wybaczyć zaniedbanie mojego własnego.

Kolejny produkt, który otrzymałam w ramach testów od Ukraina Shop.
Jak już pewnie zauważyłyście, ostatnio większość recenzji dot. pielęgnacji jest poświęcona produktom naturalnym. Zaczynam się siebie bać ;)
/mydło było ważne do 8.10.2011, ale spokojnie, recenzja jest z okresu przed tą datą, dostałam je pod koniec sierpnia, po prostu mam poślizg/
Przyzwyczajona jestem do konsystencji płynnej mydła, dawno nie używałam mydła w kostce. Nie uważam ich za lepsze, po prostu jestem wygodna ;) Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli coś jest godne uwagi, nie grymaszę, że trzeba poświęcić więcej czasu.

Kilka słów wstępu.
Mydło jest robione ręcznie, metodą na zimno. Składniki są ekologicznie czyste, nie ma wśród nich konserwantów, sztucznych barwników ani sztucznych środków pianotwórczych (sls itp.). Nadaje się do każdego typu cery, nie powoduje alergii.
Opakowanie. Mydło było zawinięte w folię z papierową etykietą. Prostota aż biła po oczach - lubię to :)
Kolor. Zielony.
Zapach. Miętowy, delikatny.
Konsystencja. Twarda kostka. Jednolita, bez żadnych suszonych roślin itp. ( z czasem na brzegach jaśnieje).

Działanie. Mydło dobrze się pieni. Wystarczy odrobina i po chwili pocierania w dłoniach możemy spokojnie umyć całą twarz. Skóra jest bardzo dobrze oczyszczona - aż "skrzypi" pod palcami. Efekt tonizujący jest od razu zauważalny, skóra jest niesamowicie odświeżona i wygładzona. Nie wysusza - delikatnie nawilża - lepiej dodatkowo nawilżyć skórę kremem, żeby zniwelować efekt lekkiego napięcia. Zmywa makijaż (z wodoodpornym i eyelinerami nie próbowałam), ale trzeba uważać żeby mydło nie dostało się do oka (ze względu na olej rycynowy). Faktycznie pomaga w koncentracji - nie wiem ile w tym autosugestii, ale trochę pomaga. Z moimi bólami głowy nie dało rady. Piszę tu o stosowaniu do mycia twarzy, ale mydełko nadaje się do mycia całego ciała. Nie wiem czy spełnia obietnicę odnośnie ukąszeń owadów, bo jak je dostałam komary przestały się pokazywać ;) - czytałam na innych blogach, że faktycznie łagodzi swędzenie.
Skład. Sama natura:
olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej rycynowy, olej z pestek winogron, chlorofil, naturalne olejki z mięty pieprzowej i róży krymskiej
Można się pokusić o stwierdzenie, że to OCM w kostce ;) wiem, że ocm wygląda trochę inaczej, ale też myjemy twarz olejami :)

Waga. 82 g
Wydajność. Produkt jest bardzo wydajny.
Cena - 12 zł
Dostępność online (np. Ukraina shop)

Polecam. Fajne mydełko bez zbędnych chemicznych dodatków. Przystępna cena. Duży wybór, każdy znajdzie coś dla siebie - jeśli będę zamawiać to pewnie padnie na różane :)


Jakie są Wasze doświadczenia z mydłami naturalnymi ?


Dostałam ten produkt bezpłatnie do przetestowania.

2 komentarze:

  1. Na mydła naturalne przestawiłam się jakies dwa latemu. Z łazienki zniknęły żele pod prysznic, żele do chigieny intymnej i balsamy do nawilżania ciała. dobre mydło nie wysusza skóry, a ja pielęgnuje. Lubię mydła z Alepp, Feniqia i ostatnia nowość w Polsce, mydła Gaiia. O tym ostatnim można poczytać na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Naturalna Bianka: ja powoli wykańczam swoje zapasy SLS'ów i jemu podobnych i też przestawię się na naturalne mydła. Alepp kupiłam swojemu M, mam nadzieję, że się przekona, mimo, że uwielbia żele Ziaja ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)