Strony

246. Marba Cosmetics, Musujące kule do kąpieli + Puder do kąpieli [nowe wersje zapachowe]

czwartek, 28 lutego 2013

Jak wiecie uwielbiam wszelakie dodatki do kąpieli. Duża ilość piany, kolorowa woda i towarzyszący temu zapach działają na mnie tak, że relaks przychodzi z łatwością. Czego nie lubię? Ściemy i duszących zapachów lub jak kto woli - śmierdziuchów. Ostatnie 2 zakupy z biedronki spowodowały mały "kąpielowy koszmarek" przez absolutny brak dopasowania do moich potrzeb. Robię połączoną recenzję, bo nie chce mi się robić dla nich 2 osobnych notek.

Body Club, Fizzing Bath Bombs - musujące kule do kąpieli 

[Miód i Mleko, Wanilia, Czekolada]

Poprzednie edycje, sprzedawane pojedynczo, stały się moimi ulubionymi, szczególnie szampańska róża. Piękne zapachy i działanie zgodne z opisem. Pisałam kiedyś recenzję [klik]

Teraz były sprzedawane pakowane w kartonik po 3 sztuki. Co od razu rzuca się w oczy? Rozmiar - te są mniejsze. Zerkając na gramaturę widzimy różnicę 65g, więc 1 kula starcza na 1 kąpiel, nie ma sensu jej dzielić. 
Opisuję wersję zapachową - Miód i Mleko, Wanilia, Czekolada. Ze względu na jeden zapach - NIE POLECAM. Po zakupach zostawiłam opakowanie na biurku i gdy wróciłam, byłam gotowa skarcić mojego kota. W pokoju po prostu śmierdziało, jakby mój sierściuch gdzieś nasikał. Jednak jak tylko ruszyłam z pudełkiem w kierunku łazienki wiedziałam kto jest winowajcą...a raczej Co. 
Czekoladowa kula zapach kakao ma uwięziony w jakimś chemicznym badziewiu... Okropieństwo. Nie tak wyobrażałam sobie ten zapach. Nie wiem dlaczego nie niuchnęłam tych kul w Biedronce. Co mnie pokusiło.... Nawet moja mama jej nie chciała przetestować :P Wanilia ma trochę dusząco słodki zapach, na szczęście w wodzie łagodnieje. Miód i mleko to delikatny lekko słodkawy zapach, w wodzie niemalże neutralny.

W kwestii zapachów, to najgorsza seria jaką wypuścili. Mogłam wybrać owocowe pudełko :( przynajmniej bym się nie zawiodła. 
W kwestii działania też nie jest lepiej. Zapachy utrzymywały się krócej i było w nich mniej olejku. Poprzednie Bath Bombs nawet przedzielone na pół zostawiały na powierzchni wody spore oczka olejków. W tych oczka były o wiele drobniejsze. Po wyjściu z wanny nie odczuwałam aż takiego nawilżenia. Pamiętam, że poprzednia tłusta warstewka ładnie się wchłaniała, nie widzę powodu dla którego mieliby zmniejszać ilość fazy olejowej.

Omijajcie tę wersję zapachową :P 

3x100 g - nie pamiętam ile zapłaciłam... 7 zł ?

Body Club, Bath Powder - puder do kąpieli 

[owoce tropikalne]

Pudry kupiłam z myślą o rozdaniu, ale nie byłabym sobą gdybym chociaż jednego nie wsypała do wanny. Poza tym żyłam nadzieją, że po poprzedniej porażce recenzja [klik] zrobili coś lepszego.

Niestety znowu im nie wyszło. Wprawdzie jest trochę więcej piany przy tej samej gramaturze i utrzymuje się chwilę dłużej, ale to wciąż słabizna. Płynów w tej kwestii jednak nic nie przebije.
Zapach jest w miarę przyjemny, woda barwi się lekko na zielono [tu najlepsze są kule Tso moriri - klik]. Obietnice producenta znowu nie są do końca spełnione. Po wsypaniu całej saszetki na próżno wyczekujemy całej wanny piany. Pojawia się może w 1/3, dodatek Cocamidopropyl Betaine nie pomógł. Podobnie jak w poprzednich - plus za niewysuszanie skóry. W składzie jest mleko w proszku :D - rozumiem, że miałam się poczuć jak Kleopatra? :D
Żałuję, że nie zrobili tego lepiej. To wygodna forma do zabierania w podróż. Osoba która wygra saszetkę w rozdaniu niech od razu wykorzysta ją do pedicure - tu się dobrze spisuje. Tak zużyłam swój poprzedni zapas saszetek.

75 g to koszt ok 2 zł

Miałyście te lub poprzednie wersje? Jakie są Wasze ulubione produkty do kąpieli? :)

24 komentarze:

  1. Uwielbiam kule do kąpieli, jednak nie zawsze mam na nie czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, na taką kąpiel trzeba mieć czas, dlatego najczęściej sięgam po nie w weekend.

      Usuń
  2. Szkoda, że kule się nie sprawdziły :(
    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten puder i w całym domu czuć było dziwno-tropikalny zapach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? U mnie po kąpieli nawet w łazience nie było go czuć...

      Usuń
  4. a powiem cie że mi zapach kul nawet się spodobał, moja czekoladowa pachniała jak czekoladowy balsam z ziaji...
    a te pudry nie są złe, chociaż wolę jak zapach utrzymuje się dłużej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z komentarza wyżej i z Twojego wynika, że albo miałam wybrakowane wersje, albo coś już nie tak z moim nosem po tych 5 latach laborek na PG ;D Ziaję kakaową bardzo lubię, a moja kula ma zapach nie do zniesienia :( Pudry byłyby dobre gdyby nie wspomnienia z dzieciństwa - 1 nakrętka płynu i piana prawie wypływała z wanny ;) Niestety już nigdzie takiego płynu nie mogę znaleźć :(

      Usuń
  5. zawsze zalowalam,ze w domu mam tylko prysznic ;P szkoda ze takie buble ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym bez wanny nie mogła żyć :P

      Usuń
  6. Jakie świetne, ech przydałaby się wanna

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety kąpiel taką z bajerami to ja biorę raz na ruski rok... ;)
    ale Twoja wygląda zachęcająco... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam te pudry do kąpieli w Biedronce, ale nie skusiłam się na żaden z nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. ufff nie miałam i będę się trzymać z daleka:p

    ja polubiłam ostatnio takie żelowe kulki do kąpieli gdzie w środku jest olejek a pod wpływem ciepłej wody otoczka się rozpuszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W SP chyba je widziałam, ale nie miałam okazji testować. Trzeba będzie to nadrobić :)

      Usuń
  10. Ja preferuję tradycyjne płyny do kąpieli, albo olejki. Ostatnio używam płynu do kąpieli z dodatkiem olejku z Fa, ale niestety nie jestem zachwycona ;/ Dobrze, że napisałaś o tych kulach, miałam na nie ostatnio ochotę... dobrze że nie uległam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry płyn musi robić dużo piany :D
      Szkoda, że Fa nie spełniło oczekiwań.

      Usuń
  11. Akcja Uśmiechnij się! Czyli zachęcamy do uśmiechu całą blogosferę, Dołączysz? ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/02/akcja-usmiechnij-sie-czyli-zachecamy-do.html

    OdpowiedzUsuń
  12. mogę sobie jedynie pomarzyć bo nie mam wanny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( Prysznic zabiera wiele możliwości.

      Usuń
  13. Haha miałam też te kule... Faktycznie zupełnie inaczej wyobrażałam sobie zapachy;/

    OdpowiedzUsuń
  14. A już chciałam si e na nie skusić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś dobrą intuicję, że nie kupiłaś :)

      Usuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)