Strony

77. Alepp, Savon Noir czyli czarne mydło peelingujące

środa, 5 października 2011



Naturalny cykl odnowy naskórka następuje co 28 dni. W tym okresie stary naskórek złuszcza się, a zastępuje go nowa warstwa. U osób młodych cykl odnowy naskórka następuje bez żadnych zakłóceń jednak wraz z upływem lat proces ten ulega znacznemu zakłóceniu. Przez zalegający martwy naskórek skóra staje się wiotka, matowa i szara
Nawet najdroższe kremy nie zastąpią stosunkowo prostych oraz niedrogich zabiegów peelingujących. Mechaniczne ścieranie naskórka nie jest jednak polecane w przypadku skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień i powstawania rumienia. W takich przypadkach idealny jest peeling enzymatyczny, tzw. gommage.


O takim peelingu będzie moja dzisiejsza recenzja : )
źródło: www.helfy.pl
Moje czarne mydło pochodzi ze strony Helfy - pamiętacie je pewnie z zakupów sierpniowych. 
Mam je ponieważ po ostatnim peelingu mechanicznym jaki wykonałam w okolicy nosa przysporzyłam sobie kilku pękniętych naczynek i przyznam, że się trochę przeraziłam, bo wcześniej nic takiego się nie wydarzyło. Oczywiście jest to też powiązane z moim nowym "hobby" dot. wyszukiwania kosmetyków do pielęgnacji możliwie jak najbardziej naturalnych - zaczęło się od oleju kokosowego ; ) 
------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis produktu :
Czarne mydło to naturalne mydło roślinne bogate w witaminę E. Oczyszczanie i nawilżanie skóry przy jego pomocy jest istotnym elementem zabiegów w hammanie. Mydło to jest odpowiednie do każdego typu skóry, nawet skłonnej do alergii. Polecane do peelingu enzymatycznego twarzy i ciała (gommage). Doskonale oczyszcza skórę z martwych komórek, toksyn oraz zanieczyszczeń. Savon noir nie pieni się jak inne mydła. Poprzez roztarcie w rękach i aplikację na skórę powstaje delikatna i przyjemna emulsja o subtelnym zapachu oliwek. Ze względu na wysoką zawartość witaminy E wykazuje silne działanie przeciwzmarszczkowe.
Właściwości Savon noir:
nie podrażnia bardzo wrażliwej, nawet naczyńkowej cery 
nie wysusza nawet bardzo suchej skóry 
działa jak peeling enzymatyczny 
polecane do kąpieli niemowląt i dzieci 
działa przeciwzmarszczkowo - ze względu na dużą zawartość witaminy E 
nie przetłuszcza skóry tłustej  
Sposób użycia:
Na rozgrzane wilgotne ciało nałóż Savon noir. Kulistymi ruchami masuje ciało zwilżoną rękawicą kessa. Po kilku minutach spłucz mydło wodą, a następnie nałóż na ciało naturalne oleje np. olej arganowy.
Skład: Olea europea oil, Lauris nobilis (Laurel) oil, Aqua, Potassium hydroxide
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opakowanie.  Proste. Miękkie, bezbarwne tworzywo sztuczne, dzięki czemu bez otwierania widzimy ile produktu jeszcze zostało. Nakrętka jest już nieco twardsza i biała, umieszczono na niej etykietę. Nie przyciąga wizualnie, ale to kolejny kosmetyk, którego nie warto oceniać po wyglądzie.
Kolor. Jak sama nazwa wskazuje czarny, choć nie do końca. Odkręcamy opakowanie i naszym oczom ukazuje się kolor bardziej zbliżony do brązu. Weźmiemy trochę w palce i okazuje się, że jak jest go mniej ma kolor żółtawobrązowy. 
Zapach. Specyficzny. Nie każdemu może odpowiadać - mi się nawet podoba : ) Zgodnie z opisem pachnie oliwkami, trochę oleisty, dla mnie nawet przyjemny - na dłuższą metę już nie (chociaż kto normalny wącha peeling 5min hehe). Pod prysznicem absolutnie mi nie przeszkadza - w połączeniu z wodą trochę traci na intensywności. Na skórze po skończonym zabiegu czuć go stosunkowo krótko.

Konsystencja. To było moje zaskoczenie. Peelingi jakie znam miały konsystencję żelu, płynną, kremową, lejącą. Ten jest miękki, treściwy, oleisty niczym smar do łańcucha - to chyba najtrafniejsze określenie konsystencji i koloru - łatwo się nabiera. Konsystencja nie jest jednorodna - czasami widać w niej czarne kropki lub większe czarne kawałeczki. Nie pieni się. 
Jak używać. Rozprowadzania musiałam się nauczyć na nowo, ponieważ źle aplikowany zbija się w grudki, przykleja do skóry i trzeba się trochę więcej napracować żeby go rozsmarować. Mi najlepiej rozprowadzało się go na suchej skórze i dopiero wtedy dodawałam wody, tworząc kremową emulsję. Produkt nałożony na skórę pozostawiam na chwilę, pozwalając w ten sposób zadziałać enzymom. Zmywa się ciepłą wodą, dłużej niż standardowe peelingi, ponieważ bardzo dobrze przylega do skóry - najpierw schodzi tak jakby pierwsza warstwa, zostaje druga warstwa śliska i tak jakby gumowata. UWAGA na oczy i przedsionek nosa - lepiej żeby nie dostał się do środka, bo wtedy poczujecie, że naprawdę działa.
Należy uważać, żeby nie pozostawić w opakowaniu wody, najlepiej nabierać mydło suchą ręką, ponieważ nie zawiera ono konserwantów.
 Po dodaniu wody
Jeszcze trochę teorii ;)

Peelingi gommage zamiast cząsteczek, które ścierają, zawierają odpowiednio dobrane enzymy. Związki te działają wybiórczo na skórę, doprowadzając do jej łagodnego złuszczenia. Zazwyczaj stosuje się wyciągi z owoców.  Peeling enzymatyczny usuwa martwy naskórek i odsłania jaśniejszą, zdrowszą warstwę skóry. Ponadto zabieg taki poprawia mikro-krążenie w skórze, wygładza ją i sprawia, że ma ładniejszy koloryt. Dzięki dogłębnemu oczyszczaniu doskonale przygotowuje skórę do przyjmowania substancji aktywnych zawartych w kosmetykach. Dodatkowo ma dobroczynny wpływ na skórę wrażliwą, doskonale nawilża skórę i koi ją zmniejszając jej napięcie. Do głównych efektów zabiegu można zaliczyć:
- wygładzenie skóry
- rozjaśnienie
- nawilżenie
- dotlenienie
- usunięcie toksyn
- oczyszczenie
- regenerację
- usunięcie starego naskórka

Działanie. Skóra po użyciu tego peelingu już w trakcie mycia stawia opór (jest tak dokładnie oczyszczona). Na zdjęciach (powiększcie sobie) możecie zauważyć, zastosowałam peeling tylko w 1 miejscu na dłoni i różnica jest naprawdę duża. Przede wszystkim skóra jest matowa, blask jest, ale od wewnątrz, jest niesamowicie delikatna, zmiękczona, nawilżona, nie jest ściągnięta -> skóra jest odświeżona/rozjaśniona. Nie otwiera ropnych zmian na skórze, więc nie rozprowadza bakterii na inne partie twarzy. Wszelkie niedoskonałości są jakby mniej czerwone. Dzięki olejowi laurowemu jest antyseptyczny. Mydło działa antyalergicznie, przeciwzapalnie i odkażająco. Polecam używać go rano, przed wykonaniem makijażu (3 razy w tygodniu).

Świetny do peelingu UST. Weźmiecie mnie za wariatkę, ale długo szukałam czegoś co będę mogła stosować na usta. Zdarza mi się zapomnieć posmarować pomadką ochronną przed wyjściem z domu i później mam straszliwie przesuszone i spękane wargi. Kiedyś były peelingi w sztyftach jak szminki, teraz ich nie widziałam. Masowanie szczoteczką doprowadzało mnie do furii. Tu w ciągu zaledwie 2 min mam prawie idealnie gładkie usta :D
Lewa ręka po peelingu.
Skład. Super krótki. Naturalny - nie zawiera barwników, konserwantów, składników pochodzenia zwierzęcego ani środków zapachowych. Dzięki zawartości oliwy z oliwek dostarcza naszej skórze przede wszystkim witaminy E i wiele innych cennych substancji [odsyłam Was do tego artykułu]. Czarne mydło produkuje się w Syrii w Alepp z mieszaniny oliwy i rozdrobnionych czarnych oliwek. 
INCI: Olea europea (olive) oli [oliwka z oliwek], Lauris nobilis (Laurel) oli [olej laurowy], Aqua, Potassium hydroxide.

Waga. 150g

Wydajność. Na samą twarz wystarczy na bardzo długo. Na całe ciało nie wiem, to zależy od intensywności stosowania i naszej budowy. Ja uważam, że jest to produkt naprawdę wydajny. 

Cena. 19 zł

Dostępność. Spotkałam się z nim tylko w sklepach online (mój jest z http://www.helfy.pl)

Podsumowanie. Produkt zdecydowanie wart swojej ceny. Niepozorna pasta, która zdziała cuda na Waszej skórze. Niech zapach Was nie zwiedzie ; ) Skóra jest po niej promienna, wygładzona, głęboko oczyszczona. Witamina E = działanie przeciwzmarszczkowe. Savon Noir nadaje się do wszystkich rodzajów skóry (przeznaczony jest do pielęgnacji skóry trądzikowej) !!! Polecany jest przez dermatologów w przypadkach łuszczycy, egzemy, alergii. Dzięki temu peelingowi Wasza skóra będzie świetnie przygotowana do kolejnych zabiegów pielęgnacyjnych, np. maseczek z witaminami.

POLECAM !

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy produkt. Będę musiała nad nim pomyśleć- jakoś średnio odpowiadają mi peelingi mechaniczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. @zoila: to tym bardziej powinnaś wypróbować peelingi enzymatyczne :) moim zdaniem skóra jest po nich nawet dokładniej oczyszczona niż po mechanicznych

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być cudowny i nie duża cena :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czuję się bardzo zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @PureMorning:
    @Chanel: ciekawy i faktycznie tani jak na takie działanie :)

    @Monika:
    @simply_a_woman: będę jeszcze pisać recenzję rękawicy peelingującej - razem tworzą bardzo zgrany duet :)bo mydło w pewien sposób zmiękcza głębsze warstwy naskórka- Warto mieć obie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)