Strony

203. GlossyBox wrzesień

środa, 12 września 2012

Tym razem pudełko miałam za punkty [głównie z ankiet, także warto było je wypełniać]. Oczekiwanie było dłuższe niż zawsze,  przez co emocje rosły. "Nerwówka" była jeszcze większa, jak zapowiedzieli, że będą 4 warianty pudełek. Czy tym razem zaskoczyli pozytywnie czy negatywnie ? Przekonajmy się ;)
Zawartość :
Opis :

Bath & Body Works, balsam do ciała Pink Chiffon [pełny produkt, 88ml/17,99zł, 236ml/29zł] - na początku myślałam, że to miniaturka....  Idealny rozmiar do kosmetyczki podróżnej, ale pełnym produktem bym tego nie nazwała. Zapach owocowo-piżmowy. W składzie wit.E, masło shea i olejek jojoba.
Figs & Rouge, organiczny balsam do ust [pełny produkt, 8ml/19,90zł] - pierwsza myśl "jakie to malusie". Zawsze chciałam przetestować ten produkt, więc jest okazja :) Szkoda, tylko że trafiła mi wersja mięta-drzewo herbaciane. Jak się spisze, to kupię sobie inne :)
Nuxe, krem do skóry mieszanej [próbka 15ml, 50ml/109zł] - jak się spisze to będę miała pewniaka na lato. Cieszę się, że Nuxe znowu pojawił się w GB. 
Phyto, ekspresowa odżywka utrwalająca kolor [ miniaturka 50ml, 150ml/53zł] - szkoda tylko, że nie farbuję włosów ........ W tym przypadku jestem zawiedziona, bo wypełniałam profil na stronie GB.... Tylko z tego co widzę, każda z nas dostała taką samą.... Eh
Yoskine, mikrodermabrazja - peeling szafirowy przeciwzmarszczkowy [miniaturka 40ml, 75ml/30zł] - kolejny produkt, który chciałam przetestować, ale zwlekałam z jego zakupem. Mam nadzieję, że moje wrażliwe policzki na tym testowaniu nie ucierpią.

Czy postarali się na tyle, żebym kupiła następne pudełko ? Zróżnicowanie pudełek o którym było tak głośno polega jedynie na różnych produktach Nuxe - krem (zależnie od typu cery) albo maseczka. Szkoda...

W każdym pudełku znajduję min.2 produkty, które od dłuższego czasu za mną chodziły. Tym razem też tak jest. Zastanawiam się jednak nad przerwaniem subskrypcji i kupowaniem dopiero po pokazaniu zawartości przez bloggerki.

Jestem zadowolona, ale szału nie ma. 
Co myślicie o wrześniowym pudełku ?
Jeżeli chciałybyście zamówić takie pudełko i sprawdzić czy spodobają się Wam takie niespodzianki, zapraszam na Glossybox.pl

14 komentarzy:

  1. jak na razie ciągle widzę jeden i ten sam zestaw :( szkoda, że nie ma kolorówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest tylko w kremie Nuxe :(

      Usuń
  2. U mnie taka sama zawartosc, jedynie krem mam do cery normalnej :)
    zawartosc podoba mi sie,ale nic az tak mnie nie powalilo..ciesze sie najbardziej z odzywki phyto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się ucieszyłam jak zobaczyłam ich logo, ale radość zmalała, jak okazało się, że jest do włosów farbowanych :(

      Usuń
  3. Ja do tej pory bardzo chwaliłam GB- właściwie nigdy się nie zawiodłam. Teraz jednak ze względu na wydatki związane z wakacyjnym wyjazdem, postanowiłam przerwać subskrypcję i kupić pudełko, jeśli zawartość pokazana na blogach rzuci mnie na kolana.
    I co? Nie rzuciła, tak więc to pudełko sobie odpuszczę :) Ale nie wykluczam, że wrócę do GB przy dopływie gotówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie chyba tak zrobię. Poprzednie pudełko było świetne, więc tak jak myślałam to jest bez szału. Bezpieczniej, bo bez rozczarowań, będzie kupowanie bez niespodzianki. Zawsze to 50 zł mogę później przeznaczyć na jakiś produkt z YR - postanowiłam bliżej poznać ich kosmetyki.

      Usuń
  4. szkoda,że nie otrzymałaś innej maseczki Phyto, bo te produkty sa świetne. uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po używaniu przez kilka myć stwierdzam, że słabo działa na moje włosy :( Błyszczą ale nic więcej :( Także faktycznie szkoda.

      Usuń
  5. nuxem jedynie bym się zadowoliła, balsamik do ust też fajnie - ale bez przesady:P ja właśnie stwierdziłam, że skoro można "domówić" do jak już to kupię po pokazaniu "kota w worku"

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas próbuję się do tego zestawu przekonać :) pomadka ma nielubiany przeze mnie smak mięty, ale dobrze nawilża! Jestem ciekawa peelingu, mam nadzieję, że za mocno nie podrażni. Krem jako tak zmatowił mnie dzisiaj. Zobaczymy jak poradzi sobie maska, mam nadzieję, że nie spowoduje łupieżu! A na sam koniec muśnięcie super pachnącym balsamem. Ja nadal jestem raczej zachwycona pudełkiem sierpniowym niż wrześniowym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po miesiącu stwierdzam, że najmocniejszymi produktami tego pudełka są właśnie peeling i balsam do ust. Reszta przeciętna.

      Usuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)