Strony

239. Papierowa Maseczka w tabletce :]

wtorek, 29 stycznia 2013

Wprawdzie wyglądamy w niej komicznie ;) ale to przydatny gadżet. Można się trochę poczuć jak u kosmetyczki lub nawet jak w SPA - zależnie od fantazji :P Przydaje się przy maseczkach lubiących wysychać (glinki, spirulina) oraz do stosowania solo. Nie sądziłam, że tak polubię zwykłą celulozową tkaninę :)
Opakowanie. Za pierwszym razem maseczki przyszły do mnie w dużej paczce - oryginalne strunowe opakowanie  producenta. Każda tabletka jest dodatkowo zapakowana jak cukierek ;) Nawet mój chrześniak widząc plastikowe pudełko zapytał czy może się poczęstować ;D hehe 
jedna trafiła mi się kwadratowa :)
Kolor/Materiał. Maseczki są białe i wykonane z 100% naturalnej tkaniny celulozowej, czyli po prostu jest to papierowa maseczka, która została sprasowana do postaci pastylki o wymiarach 2x0,5 cm. Posiada wycięte otwory na oczy oraz nos. Sama nie jest niczym nasączona, więc to my decydujemy o jej właściwościach.
Przeznaczenie. Maseczkę stosuje się jako nośnik do płynnych kosmetyków, a także innych płynów, które mogą mieć dobroczynne działanie dla skóry. Może też się przydać w celu uniknięcia przesuszania glinek, czy też wspomagania wchłaniania jakiegoś serum, żelu (kompres). 
źródło - aukcje ebay
Działanie. Tabletkę wrzuca się do pojemniczka z płynem (ok. 15 ml - 3 łyżeczki), a następnie rozwija się rulonik. Można wykorzystać zamiast kieliszka/miseczki, zwykłą nakrętkę od butelki. Moment wchłaniania płynu pokazałam na filmiku :
Dzięki temu, że maseczka jest wykonana z celulozy łatwo się nasącza, dopasowuje i dobrze przylega do twarzy. Maseczka plus ciepło naszego ciała wspomagają wnikanie składników wgłąb skóry. Nie doprowadzamy jednak do wyschnięcia maseczki, bo zamiast nawilżyć może nas przesuszyć.
Jak i z czym stosować. 

  • Jaki płyn można wykorzystać do nasączenia tabletki:
    • hydrolat
    • napar ziołowy
    • naturalny tonik, który stosujemy na co dzień
    • płyn micelarny
    • sok z aloesu lub rozcieńczony żel (Uwaga! może uczulać)
    • rozcieńczony żel hialuronowy
    • rozcieńczony żel z siemienia lnianego
    • rozcieńczony miód
    • pełnotłuste mleko (krowie, kozie) lub sojowe
    • sok owocowy lub warzywny (np. z ogórka, cytryny)
    • olejek z drzewa herbacianego (kilka kropli jako dodatek)
    • można przygotować mieszankę serum, żelu hialuronowego, hydrolatu itp. 
    • woda po zalaniu glinki bentonitowej [Jak ktoś pamięta moją maseczkę z kociego żwirku, to kojarzy zdjęcie grubej warstwy glinki na twarzy. Można dolać więcej wody i w taki mętny płyn wrzucić tabletkę, to też będzie skuteczne a nawet bezpieczniejsze, bo kamyczki nie podrażnią skóry.]
  • Czy oleje się nadają do nasączania takiej maseczki? Sam olej nie, próbowałam i nic z tego nie wyszło. Natomiast w połowie nasączona tabletka polewana olejkiem lepiej przyjmowała tłusty płyn. W takiej formie maseczka nadaje się na glinki.
  • Co nakładać na skórę (grubszą warstwą):
    • odżywczy krem
    • eko ampułka z Put&Rub
    • serum
    • żel hialuronowy
    • żel z siemienia lnianego
    • kolagen
    • olej (wchłanialny)

  • Jak stosować:
    • 1. Wybieramy substancję jaką chcemy nawilżyć maseczkę. Wlewamy ją do jakiegoś pojemniczka (np. małej miseczki, a nawet nakrętki od butelki).
    • 2. Wrzucamy tabletkę do płynu.
    • 3. Maseczka zwiększy swoją objętość przez wchłonięcie płynu w kilka sekund do minuty (zależnie od gęstości).
    • 4. Oczyszczamy twarz tonikiem (możemy wcześniej wykonać peeling) i nakładamy substancję aktywną, np. kwas hialuronowy, serum kolagenowe, dobroczynne olejki. [Możemy tę czynność pominąć jeżeli tabletka została zamoczona w kolagenie lub innej substancji nie wymagającej wspomagania.]
    • 5. Rozwijamy tabletkę (rulonik) i taką maseczkę przykładamy do twarzy.
    • 6. Czekamy 15-20 minut.
    • 7. Po zdjęciu maski resztki kosmetyków ścieramy maską lub czekamy aż się wchłoną. Jeżeli czujemy taką potrzebę możemy nałożyć krem, zazwyczaj nie jest to potrzebne.

Efekty. Maseczka wspomagając wchłanianie składników z substancji aktywnych wzmacnia również nawilżenie skóry. Zależnie od tego jaki kosmetyk zastosujemy, uzyskamy różne efekty - mleko np. delikatnie ściąga skórę i zwęża pory, hydrolaty będą nawilżać itd.
Tak prezentuje się na twarzy :D 
W przypadku kiedy mam coś bardziej śliskiego na twarzy nakładam jednorazowy czepek, który trzyma ją z góry :) 

Podsumowując - to fajny gadżet, idealny w podróż. Doskonale nadaje się do warzywnych lub owocowych domowych maseczek - w końcu mam patent na sok z buraka czy też ogórka :) Można tworzyć różne kombinacje płynów, którymi nasączymy maseczkę, więc poprawiamy swoją kosmetyczną kreatywność hehe. Najważniejsze, że wiemy co jest w środku i dopasowujemy ją do naszych potrzeb. Szybko się "przygotowuje", jest z nią mniej zabawy niż z normalnymi maseczkami - nie trzeba nic zmywać, czyścić itd. 
Jest tania - do kupienia na ebay'u pakiet 100 sztuk nawet za 20zł, 10 sztuk 3 zł. Dostępne są też na allegro, stronie Jadwigi, Biochemii Urody, Put&Rub. 

Miałyście styczność z takim "wynalazkiem" :D ?

29 komentarzy:

  1. super ;) kuszą mnie bardzo i pewnie się skuszę
    milion możliwości z tymi tabletkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia :) Latem chcę spróbować jak się spisze z papką owocową, może dzięki temu nie będzie tak spływać :)

      Usuń
  2. Genialna sprawa, zamierzam stosować razem z ampułką P&R, ciekawe jak się sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy też jesteś zadowolona z tego gadżetu :)

      Usuń
  3. W takiej formie mam małe ręczniczki

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś dostałam kilka takich z Pat&Rub :) ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Put&Rub ma dosyć drogo, na szczęście ebay przychodzi z pomocą ;)

      Usuń
  5. nie lubię takich maseczek, jejku jak się namęczyłam poczuciem utraty czasu przy maseczkach mooya ;/ jednak lubię kremówki i glinki ach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? :D Ja lubię takie gotowce :)

      Usuń
  6. przyznam, że pierwszy raz widzę taki cudo :) bardzo fajne cudo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam co jeszcze przed nami kryje rynek azjatycki ;D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Spróbować warto :) Szczególnie latem do soku ze świeżego ogórka się przyda :)

      Usuń
  8. mam, za każdym razem mnie rozśmiesza moment wyskakiwania z koreczka - bo tam zazwyczaj nasączam maskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D mój chrześniak ostatnio sprawdzał czy tak samo szybko urośnie w buzi xD Niestety jego eksperyment okazał się fiaskiem ;) Już nie było tak zabawnie ;)

      Usuń
  9. maiłam na praktykach, w sumie fajny gadżet do płynów np. soku z ogórka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Otwierają się nowe możliwości. Latem pewnie będę testować bardziej intensywnie, jak będą świeże warzywa i owoce :)

      Usuń
  10. Fajny patent :) Muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, pierwszy raz to widzę...ale to chyba nie dla mnie...chociaż może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jakby wziąć ze sklepu te gotowce, tylko niczym nie nasączone. Tu masz pełną dowolność w kwestii składu :)

      Usuń
  12. tego jeszcze nie widziałam! bardzo ciekawa rzecz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Bardzo. Nie lubię zmywać maseczek, szczególnie glinek. Tu tylko ściągam i wyrzucam do kosza :)

      Usuń
  14. Mogłabyś polecić sprzedawcę na ebay'u, albo pod jaką nazwą można ich poszukać?

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)