Strony

96. Inglot, lakier do paznokci nr 891

czwartek, 1 grudnia 2011

Wpis na życzenie.
Po lewej czysty czarny Wibo (nr 34?).
Środek Inglot 891 (cena 20 zł)
Po prawej Catrice z edycji limitowanej Out of space C03 Beam me Scotty!

Wpis na celu pokazanie koloru - to nie będzie recenzja.
W buteleczce wygląda jak czarny z dużą ilością srebrnych drobinek. Na paznokciach natomiast jest grafitowy. Kolor jest naprawdę ładny. Jeżeli ktoś miał ten limitowany Catrice to ilość drobinek jest taka sama :) natomiast wykończenie nie jest matowe - Inglot ma ładny połysk.

Żeby dodać paznokciom trochę uroku, użyłam stempli z Essence.

6 komentarzy:

  1. no ale nie powiesz ze jabłkowa maseczka nie regeneruje i odżywia dziś robiłam i twarz ma więcej energii:))
    dodaje do obserwowanych liczę na to samo

    OdpowiedzUsuń
  2. odżywia :) twarz mi pojaśniała i rano skóra faktycznie wyglądała lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no widzisz :) właśnie dlatego kilka przepisów na maseczki chciałam w poście wam dać to wypróbowania:) ciesze się ze ci pomogła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne paznokcie, szczególnie po ozdobieniu :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kolor, choć ja nie czuję się dobrze w takich ciemnych kolorach

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobała Ci się notka, masz wątpliwości, pytania - zostaw komentarz :) To miłe, że zostawiacie ślad po swojej wizycie :)

Na Wasze pytania odpowiem pod tym wpisem.
Proszę jednak o nie zostawianie treści reklamujących blogi. Staram się odwiedzać każdego komentującego, więc jeśli chcesz coś napisać, niech to dotyczy treści mojej notki.

Dziękuję ! :)